Konrad Gaca "Obudź w sobie wojownika" - recenzja

Obudź w sobie wojownika! Ja już obudziłam, ale to będzie post dla Ciebie, jeśli nadal stoisz w miejscu i czekasz na lepszy czas.


Ostatnio wracając do domu po tygodniu pracy oraz podróżowania po całej Polsce za kółkiem, spotkała mnie niespodzianka. Czarne pudełko. Mama oczywiście nie wytrzymała. Stwierdziła, że musi zobaczyć, co jest tak ładnie zapakowane, co ja znowu dostałam. 

Była to książka. Obok książki dedykowana karteczka i bransoletka… MOŻESZ WSZYSTKO. Tak mogę. :) Dlatego teraz po lekturze najnowszej książki Konrada Gacy napiszę moją obiektywną recenzję.


A ogólnie?


Książkę tę czyta się dobrze, szybko. Konrad zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Na początku opowiada swoją trudną historię, dzięki czemu mamy poczucie przyjacielskiej rozmowy Konrad-Ja. Co ważne - najpierw na własnym przykładzie pokazuje, ze trzeba walczyć o siebie. 

Sukces nie urósł sam z siebie. 


Konrad jak każdy człowiek miał do pokonania przeszkody. Niektóre tak duże, że wielu śmiertelników zrezygnowałoby na starcie. Jednak to go tylko wzmocniło i pchnęło do popełnienia tego wszystkiego co dziś widzimy - kilka książek, tysiące odrodzonych mentalnie ludzi, fundacja, centra leczenia otyłości… Uwielbiam takich ludzi z pasją. A, że połączyli to z pracą i potrafią na tym zarabiać pieniądze - chapeau bas!

Dla kogo i o czym jest „Obudź w sobie wojownika”? 


Po lekturze stwierdzam szczerze, że dla początkującej osoby. Dla każdego, kto nie odważył się zrobić jeszcze pierwszego kroku. A wbrew pozorom takich osób jest mnóstwo. Pomimo zwiększającego się fit i selfcoach trendu, słuchając czasami rozmów osób trzecich, poziomu ich świadomości własnego „ja” i otaczającego ich świata jest TRAGICZNY. Niewątpliwie potrzebują oni poprowadzenia i uświadomienia, że to nie ŚWIAT jest najważniejszy a JA. A

Autor przedstawia kolejne kroki do spełnienia siebie, do bycia szczęśliwym, do obudzenia w sobie tytułowego wojownika.
1. Przygotowanie
2. Wyznaczanie celów
3. Mądre jedzenie
4. Aktywność fizyczna
5. Unikanie złych emocji
6. Otaczanie się inspirującymi ludźmi
7. Pozytywne myślenie
8. ...

Bardzo spodobało mi się na początku jest zachęcenie do przebadania organizmu. To ważna, a nawet najważniejsza kwestia, o której wszyscy zapominają... To stan naszego wnętrza, ciała wpływa na hormony, a co za tym idzie nasz stan psychiczny, emocjonalny. Nie zdajemy sobie sprawy, że odpowiednie zadbanie o organizm to NIEZBĘDNY pierwszy krok do wykonania ku lepszej przyszłości jakkolwiek śmiesznie lub dziwnie to brzmi. 

Noż kurde, samochód prowadzimy co roku na kontrolne przeglądy. Dlaczego swojego ciała często nie traktujemy równie dobrze jak maszyny? Czas na ogarnięcie.

Kolejne rozdziały wprowadzają czytelnika krok po kroku w świat samoakceptacji. Fajną opcją są ćwiczenia do wykonywania w trakcie realizacji planu. Można w końcu dowiedzieć się, „czy ja siebie akceptuję?”, „czy jestem wart więcej?”. Niby bzdurna pytania, ale częstość odpowiedzi na NIE, gdyby zapytać wybranej grupy „respondentów”, na pewno by nas zaskoczyła…
Dla każdego, kto nadal zastanawia się, czy się uda w książce zamieszczone są zdjęcia metamorfoz i realne historie klientów Konrada. Czasami banalne na pierwszy rzut oka, czasami odbicie lustrzane nas samych, czasami poruszające...

Przepisy, przepisy, przepisy!


Kto ich nie lubi... A jeśli są proste i efektowne - nic, tylko pichcić.
W rozdziale poświęconemu odpowiedniemu odżywianiu, mamy do wyboru kilka propozycji na śniadania i kolacje - posiłki najbardziej problematyczne w całodziennym menu.

Beee...

Co mi się nie podoba? Na zakończenie wielu rozdziałów są dopiski „jeśli masz terminarz motywacyjny, wykonaj ćwiczenie na maj, czerwiec…itd”. Uważam, że taka książka dla osoby początkującej powinna być kompleksowa. Odnoszę wrażenie, że muszę kupić coś dodatkowo, żeby spełnić swoje zadnie. Moje jedyne ALE.

Podsumowując...



Księgarnie zalane są książkami motywacyjnymi. Książkami, które po przewertowaniu kilkuset stron literek mają zmienić Twoje życie. Czy zmienią? Sory… NIC nie zmienią, jeśli szczerze nie będziesz chciał tego zrobić i nie ruszysz dupy. Żadna książka, ba, NIKT Ci nie pomoże, jeśli nie dasz SAM SOBIE możliwości zmiany, nie zaczniesz działać.

Napiszę tak, dla mnie to kolejna książka motywacyjna. Treści i hasła, które znam od podszewki, ponieważ w tym jestem, interesuję się tym. Niewątpliwie jednak dam ją bliskiej osobie, której ciężko przemówić do rozsądku i skierować na dobrą ścieżkę. To koniec ery narzekania. AMEN.
Czytaj dalej

Mam smaka na naleśniaka - czyli jednoskładnikowe naleśniki bezglutenowe

Jednoskładnikowe naleśniki? Czy tak można? Można!


Naleśniki uwielbiają wszyscy. Na słodko, na słono, z dżemorem, owocami, pieczarkami, mięsem itd... Przynajmniej ja wciągnę wszystkie. ;) Jeżeli też tak masz, a nie chcesz dodawać mąki pszennej i cukru, zapraszam do wypróbowania przepisu, który od pewnego czasu króluje w naszym rankingu śniadaniowo-przekąskowym. :)

SKŁADNIKI:
- 1 szklanka ryżu
- 1 łyżka mąki ryżowej (lub innej bezglutenowej)
- szczypta soli
- woda

PRZYGOTOWANIE:
1. Ryż zalać dużą ilością wody i odstawić na noc.
2. Odcedzić ryż, zalać ponownie 1 szklanką wody i dodać szczyptę soli oraz łyżkę mąki.
3. Zblendować produkty na gładką masę (ważne, aby masa była jednolita, bez grudek - bez dobrego blendera ani rusz!)
4. Smażyć na dobrze rozgrzanej, naoliwionej patelni do zarumienienia po obydwu stronach.

Masa, którą stworzysz do robienia naleśników będzie bardzo rzadka. Jednak nie przejmuj się! Tak właśnie ma być! Prawdopodobnie kilka sztuk Ci się rozpadnie podczas smażenia. Najważniejsze nie tracić wiary. ;) Warto próbować bo są pyszne! A jak doskonale widać na załączonym poniżej zdjęciu, porozwalańce można ładnie udekorować owocami i stworzyć nieład artystyczny na talerzu. :D


Czytaj dalej

Piersi a odchudzanie - true story

Prawdziwa zmora większości kobiet chcących zgubić zbędne kilogramy, lub po prostu tych kochających aktywnosć. O czym mowa? O znikających piersiach. Czy da się schudnąć i zachować jędrny, pełny biust? Dlaczego Twoja koleżanka pomimo tego, że jest chuda jak patyczek ma większe piersi? Na te i inne pytania postaram się udzielić Ci odpowiedzi w poniższym wywodzie. Enjoy! 


Mały, duży, jędrny… o każdy biust należy dbać! Ale żebyś uświadomiła sobie, że Twoje piersi są wyjątkowe, najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie z czego są zbudowane i od czego zależy ich taki, a nie inny kształt i wielkość.

Źródło: www.urodaizdrowie.pl
Źródło: www.onkologia.org.pl


Co mama w genach dała…

Tak. Tak samo jak oczy, kształt nosa i ust, wielkość biustu odziedziczyłaś po przodkach. Przypatrz się mamie, czy babci - nie mają podobnej figury? :)

Co ponadto? Piersi są często uwarunkowane typem budowy ciała. Wyróżniamy trzy rodzaje budowy: endomorficzną, mezomorficzną i ektomorficzną. Oczywiście istnieją też inne teorie, ale pozostańmy na chwilę przy tym podziale.



Kobieta endomorficzka najczęściej ma figurę o kształcie jabłka. Jej twarz jest okrągła, nogi są stosunkowo krótkie, tłuszcz gromadzi się głównie na brzuchu, a piersi duże.

Mezomorficzki charakteryzują się figurą gruszką, owalną lub kwadratową twarzą, szerokimi biodrami, średniej wielkości piersiami o owalnym kształcie.

Ektomorficzki - kobiety o tej budowie mają zazwyczaj twarz w kształcie serca lub owalu, posągową figurę, tkankę tłuszczową rozmieszczoną na całym ciele, małe piersi.

Źródło: www.obcasy.pl
A teraz ciekawostka! Czy wiesz, że piersi to zmodyfikowane gruczoły potowe? Zmodyfikowane, ponieważ zamiast potu wytwarzają mleko. W środku naszych piersi znajduje się tkanka gruczołowa (płatki/zraziki, przewody mleczne i łącząco-podtrzymująca tkanka łączna). Tkanka ta kończy się brodawką. Wewnętrzną część chroni przed urazami tkanka tłuszczowa. 


To właśnie stosunek tkanki tłuszczowej i gruczołów stanowi o wielkość i kształcie biustu.


Wyróżniamy 4 typy budowy piersi:


  • gruczołowa
  • gruczołowo-tłuszczowa 
  • tłuszczowo-gruczołowa
  • tłuszczowa


Źródło: transformation-ifbb-girls.jpg
Im większa ilość tkanki tłuszczowej w piersiach, tym większa tendencja do ich zmniejszenia podczas odtłuszczania (odchodzania) organizmu. Panie, które pomimo utraty wagi mają nadal biust w tym samym rozmiarze są „posiadaczkami” piersi o budowie gruczołowej lub gruczołowo-tłuszczowej.

Więc co zrobić, żeby zawsze „szło w cycki”, a nie z nich schodziło? Muszę Cię zmartwić… Nie ma na to recepty. Wraz z mlekiem mamusi otrzymujemy ułożenie, jędrność, kształt i rozmiar piersi. Nie mamy wpływu na to, czy po ćwiczeniach nasze piersi zostaną w tym samym rozmiarze, lub co ciekawsze staną się większe.

Czy istnieją magiczne treningi na zwiększenie piersi?


Źródło: trimmedandtoned.tumblr.com
NIE. Dlaczego? Ponieważ ćwicząc klatę budujemy mięśnie, a one nie tworzą naszych piersi. Owszem, dzięki ćwiczeniom możemy je lekko wymodelować i ujędrnić (ćwiczenia poniżej). 

Gdyby istniały ćwiczenia na zwiększenie biustu, świat fitness i kulturystyki nie korzystałby z tak popularnych w tym środowisku operacji plastycznych. 

Sama odpowiedz sobie na pytanie: wolisz zachować piersi, czy mieć wysportowaną, fit sylwetkę? 
(oczywiście są szczęściary, które mają i jedno i drugie… szczerze zazdraszczam…). 


Pamiętaj, że nawet jeśli zmniejszą Ci się piersi, tłuszcz poleci także z boczków, ud i innych otłuszczonych partii.


Przykładowe ćwiczenia na ujędrnienie i podniesienie biustu




Na koniec jeszce kilka zdań odnośnie implantów. Uważam, że to osobista sprawa osób, ktore się na to decydują. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie w tym temacie, ale wytykanie innym tego, że zrobili coś ze swoim ciałem jest nie na miejscu. Jeśli masz środki, a nie podoba Ci się Twoje ciało - możesz je zmieniać wedle uznania. Nie hejtujmy, bo zazwyczaj te srogo nastawione koguty po prostu zazdroszczą. :) Dbajmy o swoje ciało i róbmy z nimi to, co uważamy za najlepsze dla nas. Nie porównujmy się do innych. Jesteś tylko TY.

Źródło: befaft31-300x2631.jpg


Wszystkie jesteśmy piękne. Każdy biust jest piękny!


AMEN! :*



Źródło: suwalbkt.blogspot.com

Czytaj dalej

Śmieciowe jedzenie - jak go uniknąć podczas dni w biegu?

Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek - praca, uczelnia. Zazwyczaj są to dni, w których w stałych godzinach wiesz, że jesteś poza domem. Przygotowane na wyjście z domu pudełeczka z jedzeniem i shaker z koktajlem czekają w lodówce na swoją kolej. Wszystko idzie pięknie i gładko dopóki nie nadejdzie weekendzik lub dzień, w którym plany ulegną zmianie (jak ja tego kurde nienawidzę!).


                                             Źródło: www.instagram.com/sucharcodzienny

I weź człowieku dostosuj się do nowej okoliczności, kiedy pudełek brak, bo nie pomyślałeś, zapomniałeś, nie zdążyłeś. A głód nie zna dnia ani godziny… Oj nie zna… I burczenie w brzuchu i skręcające się organy wewnętrzne układu trawiennego nie mają litości. Nie wiem jak Wy, ale ja wyznaję zasadę, lepiej zjeść cokolwiek, niż nie dostarczyć do organizmu żadnego pożywienia. Niestety ta zasada, zdrowa z przekonania, może wymusić zatrzymanie się w FastFoodzie lub zjedzenie czegoś równie niezdrowego. 

Można tego uniknąć. Można pomyśleć, przewidzieć i przygotować się na ten kryzysowy dzień stosując się do kilku zasad.



Zdrowa przekąska pod ręką

Jeśli już wiesz, że ten dzień będzie pracowity i nie starczy Ci czasu na myślenie o wyjściu na normalne jedzenie, dzień wcześniej przygotuj w domu kilka zdrowych przekąsek. Nie muszą to być wymyślne dania! Wrzuć do torby jabłko lub banana, wsyp w torebkę trochę orzechów i żurawiny, pokrój marchewkę lub seler naciowy. Przestań marudzić, że to niemożliwe… To szczyt lenistwa. Ja na przykład dodatkowo w pracy trzymam puszkę z zamiennikiem posiłku, który w kryzysowych sytuacjach i w dniu amnezji jedzeniowej pozwala mi dobrze wybrnąć z sytuacji bez potrzeby pójścia do sklepu po byle co nieco.

Śniadanie - posiłek święty

Kiedyś nie zwracałam na nie uwagi. Zjadłam to zjadłam, nie to nie. Jaki to był cholerny błąd. Zmądrzałam po długim czasie. Wiem, wstyd. Ale przecież lepiej późno niż wcale? Doszłam po nici do kłębka i już wiem, że omijanie pierwszego posiłku skazywało mnie na wieczorne obżarstwo. Teraz dorosłam, zmądrzałam. ;) Śniadanie jem zawsze max do 2h po przebudzeniu. To na prawdę działa. Jeśli nie wierzysz, spróbuj! Tylko nie używaj argumentów, że nie masz rano czasu, albo że nie jesteś głodny. 

Czas zawsze jest, zmień priorytety! 

Śniadanie jest MUST HAVE! Jeśli cierpisz na przypadłość drugiej wymówki - zjedz chociaż trochę, nawet jedną łyżeczkę „za mamusię”.

Woda, woda, woda

To zasada na każdy dzień, nie tylko ten w pośpiechu. Jeżeli odpowiednio nie nawadniasz organizmu, możesz odczuwać częstsze i szybsze zmęczenie oraz głód. A człowiek głodny, człowiek zły. Zły to i sfrustrowany i sięga po jakieś świństwo w folijce. Wniosek z tego taki - woda też dobra na głoda. Codziennie rano wkładaj do torebki butelkę wody. Podpowiem z doświadczenia, że jeśli 1,5 l butelka Cię przeraża, weź tę o mniejszej pojemności. 0,5 l wodę wypijesz szybciej niż Ci się wydaje, po czym sięgniesz po kolejną. Nie wiem w czym tu tkwi sekret, ale faktycznie więcej wody wypijam opróżniając mniejszą pojemnościowo butelkę… :)

Jeśli już musisz, wybierz lepiej niż gorzej

Każdego może jednak dopaść kryzys. To nie koniec świata! Obecnie w każdej restauracji, czy sklepie masz wybór! Moda na healthy plan by…hmmm… na zdrowe odżywianie sprawiła, że oprócz podwójnego cheesburgera możesz wziąć kurczaka w tortilli lub sałatkę. Wybieraj mniejsze zło!



Pamiętaj, że zawsze masz wybór i zawsze jest wyjście! Zawsze postępuj tak, żeby później nie chodzić przez kilka dni z wyrzutami sumienia! :) Życie ma być przyjemne… i ZDROWE! :)
Czytaj dalej

Bezglutenowy chlebek bananowy




Czytaj dalej

Piekielnie Twarda Sztuka – rachunek sumienia i podpisany pakt

Ile to już pozycji pojawiło się na rynku o zdrowym stylu życia? Pierdyliard. Bum na książki healthy zaczął się ok 2 lat temu. Co i raz na półkach księgarni można było zobaczyć nową okładkę z celebrytką „sportową”, która stała się guru zdrowego żywienia, treningu i motywacji. Szczerze? Jakoś mnie to nie przekonywało. Oczywiście, na wszystko trzeba spojrzeć obiektywnie, dotknąć, poczuć na własnej skórze. Ale nie… to mi nie pomogło.

Około miesiąca temu wpadła mi w ręce kolejna cegiełka. Do przeczytania zachęcił mnie już sam tytuł. Nie jakieś pitu pitu, ptaszki, mordeczki, tylko kurde PIEKIELNIE TWARDA SZTUKA. Nie potrzebowałam kolejnego miziania po główce, że wykroki, brzuszki i squaty wykonywane w domu (nie oznacza to, że mam w tym temacie negatywną opinię!) w połączeniu z jedzeniem ok. 1000 kcal dziennie zrobią ze mnie bóstwo chodzące lub czołgające się z wycieńczenia.


Źródło: https://www.facebook.com/ChristmasAbbottFanPage
Bierzesz to ręki wspomnianą książkę Christmas Abbott i widzisz konkretną babkę, wydziaraną, wyglądającą na taką, która wie co to znaczy dobry trening. Obok czytam - crossfit – lekko kontrowersyjna w moim mniemaniu filozofia sportowa. Tak. Takie combo mnie zaciekawiło. 



Co dalej? Na pierwszy rzut okiem na okładkę – odżywianie, trening, zgrabny tyłek. Przecież o tym jest wszędzie… Czy jest coś jeszcze, czego nie powiedzieli w Internetach? Ja jednak zaufałam tym mięśniom z okładki i przeszłam dalej, do krótkiej biografii. Christmas ewidentnie wie co pisze i co robi. 



Książka zaczyna się krótkim rozdziałem o życiu autorki. Tu nie ma nic z przypadku. Czytając widziałam w niej trochę siebie… Wcześniej kobicinka nie wierząca w siebie, zakompleksiona, nie akceptująca siebie po dostaniu się w szpony wojska doszła do ładu i składu.

Przyszedł czas na uświadomienie. Pierwsze rozdziały to garść informacji raczej dla początkujących kobiet, które trzeba jeszcze przekonać, że siła tkwi w odpowiednim połączeniu diety i treningów oraz o tym, że Twój wymarzony tyłek jest w zasięgu ręki, a cellulit wcale nie pojawia się na wieki wieków AMEN.

Od czego zacząć? Od SZOK- to mi się spodobało. J




Każdy rozdział jest wstępem do pełnego uświadomienia i zmotywowania czytelnika. Na co przyszła pora? Na podpisanie oświadczenia. I śmiać się, nie śmiać – to na serio pomaga.



Kolejny punkt – odżywianie. 

Czy Christmas odkryła coś nowego? Raczej nie. Proponuje dietę modułową, cegiełkową specjalnie przez nią dostosowaną do potrzeb kobiet. Dodatkowo podaje propozycję diety dla osób o różnych celach sylwetkowych – chcących zgubić zbędny tłuszcz, przebudować sylwetkę, nabrać masy mięśniowej.


Autorka pisze często o pośladkach. To obsesja większości kobiet. Bo kto by nie chciał fajnego jędrnego tyłka…

Ale bez treningu nie da się ogarnąć pupy jak „jabłuszko”. 

Tak więc dalej doświadczona w temacie Christmas przedstawia najbardziej efektywne ćwiczenia, które można wykonywać w domu i plany treningowe dla osób o różnym stopniu zaawansowania. Czy na serio działają? O tym trzeba się przekonać na własnej skórze. 



Ja miałam okazję zagłębić się w lekturę podczas podróży po Chinach, teraz czas na testowanie. Zgodnie z obietnicami Abbott, 21 dni może zdziałać cuda. A zachęciła do spróbowania niesamowicie. J

We will see… 



A na koniec wyniki konkursu z FB FitWoman! Książki wędrują do:





Czytaj dalej

Relacja z Fit&Beauty Kraków

"Dni FIT&Beauty" w Krakowie po raz drugi!


W dniach 14­-15 maja 2016 r. w ICE Kraków Congress Centre odbyło się święto zdrowia, aktywności i urody podczas "Dni FIT&Beauty”. Była to już 2. Edycja wydarzenia!


W trakcie dwóch dni 14 i 15 maja (sobota i niedziela) 2016 roku w Krakowie w Centrum ICE ­ najnowocześniejszym obiekcie wystawienniczym w Polsce spotkało się blisko 100 wystawców z całego kraju, którzy zaprezentowali odwiedzającym swoją ofertę. 

Podobnie jak przed rokiem wystawcy byli podzieleni pomiędzy dwie strefy: FIT (Poziom 0) oraz Beauty (Poziom 1).

Na Poziomie 2. znajdowała się Strefa Gwiazd.
Tegoroczne targi odwiedzili w charakterze gości specjalnych:
Akop Szostak i Sylwia Szostak
Fitlovers (Pamela Stefanowicz i Mateusz Janusz)
Natalia Gacka
Daniel Majewski (Majewski Trenuje)
Paweł Głuchowski
Warszawski Koks
Anna Dziedzic (FIT Mom)
Ola Żelazo
­ Adrianna Palka
­ Aleksandra Rożnowska (Sportsmama)
­ Agnieszka Czerwińska
­ Monika Borowiec­Jucha
­ Artur Przybysz (Fat Fight)
­ Marta Makles




 Dyrektorem Strefy FIT podczas „Dni Fit & Beauty” był Jacek Bilczyński, promotor zdrowego stylu życia, dietetyk, trener personalny, gwiazda telewizji, autor bestsellerowych poradników "FIT jest sexy", "FIT od Kuchni", "FIT w praktyce", redaktor naczelny "FIT Magazynu".

Bardzo cieszy mnie fakt, że coraz więcej osób interesuje się tym jak dbać o swoje zdrowie i ciało. Od kilku lat staram się pokazać, że FIT to styl życia. Fakt, że "Dni FIT&Beauty" odbyły się już po raz drugi świadczy o tym, że jesteśmy spragnieni wiedzy na temat aktywności i zdrowej diety, ale także, że ciekawią nas nowinki ­ komentuje Jacek Bilczyński.

Dyrektorem Strefy Beauty była Aneta Zadroga. Redaktor naczelna EksMagazynu – jedynego drukowanego damskiego Playboy’a w Europie, wydawca internetowych mediów lifestyle’owych, autorka powieści dla kobiet. Przez ponad dziesięć lat dziennikarka i publicystka „Gazety Wyborczej”, wcześniej związana z radiem TOK FM.

­ "Dni FIT&Beauty" cieszą się ogromnym zainteresowaniem! Wyraźnie widać, że w Polsce Południowej brakowało takiej inicjatywy. Z radością witaliśmy kolejnych wystawców i gwiazdy podkreśla Aneta Zadroga, dyrektor Strefy Beauty, pomysłodawczyni targów. ­ Do grona partnerów zaprosiliśmy nie tylko firmy komercyjne, ale też organizacje, które zajmują się szeroko pojętym zdrowiem i aktywnością.

Podczas tegorocznej edycji miały miejsce jeszcze 2 imprezy wieczorne. W pierwszy i drugi dzień targowy. W Sali Audytoryjnej ICE Kraków Congress Centre odbyły się:

­ WYBORY MISS FIT POLSKI 2016 (14 MAJA)

WYBORY MISTERA FIT POLSKI 2016 (15 MAJA).


Jury przyznało następujące tytuły:
­ MISS Fit Polski 2016 – Marta Przybyła (18 lat, Siemianowice Śląskie)
­ I Wicemiss Fit Polski 2016 – Iwona Suchowiecka (23 lata, Zielona Góra)
­ II Wicemiss Fit Polski 2016 – Małgorzata Lasak (27 lat, Czerwienne)
­ Miss Fit Polski Publiczności 2016 – Weronika Porada (36 lat, Żory)



­ MISTER Fit Polski 2016 – Paweł Młynarczyk (29 lat, Radom)
­ I Wicemister Fit Polski 2016 – Jakub Jasiński (32 lata, Warszawa)
­ II Wicemister Fit Polski 2016 – Patryk Niewiadomski (20 lat, Szczecinek)
­ Mister Fit Polski Publiczności 2016 – Michał Mirski (19 lat, Bochnia)















Wszystkim serdecznie gratulujemy!


Targi "Dni FIT&Beauty" to nie tylko miejsce, w którym przygodę ze zdrowym stylem życia zechcieli rozpocząć amatorzy. Profesjonaliści, którzy zechcieli poszerzać swoją wiedzę lub zechcieli kształcić się profesjonalnie w kierunku aktywności fizycznej dowiedzieli się jak to zrobić dzięki ProFi Fitness School. Od 13 lat z powodzeniem kształci instruktorów fitness i trenerów personalnych. Spełnia wysokie normy Międzynarodowych Akredytacji (REPs).

Wśród mecenasów wydarzenia znalazła się również firma Komplet Polska, producent Chleba ProBody i Pieczywa Chia, stworzonych z myślą o osobach aktywnych, preferujących zdrowy styl życia.

Organizatorzy i tym razem nie zapomnieli o akcencie charytatywnym. ­ Podobnie jak przed rokiem ważny był dla nas CSR ­ społeczna odpowiedzialność biznesu. Dlatego zamiast czerpać zyski z biletów na targi ­ wstęp na dwudniowe wydarzenie był bezpłatny. Uczestnicy i wystawcy mogli przekazać dowolną kwotę na rzecz KTOZ ­ Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami ­ podkreśla Jacek Bilczyński, Dyrektor Strefy FIT.

Na targach gościło również Światowe Archiwum Uśmiechu. Światowe Archiwum Uśmiechu od 2001 roku organizuje różne wystawy Polskich i Światowych Uśmiechów (m.in. „Uśmiechnięta Polska”, „UŚMIECH LEKIEM NA ZŁO”) oraz Warsztaty z Uśmiechem w szpitalach dziecięcych. Swoją działalność odwiedzającym zaprezentowali także Fundacja "Trenuję Pomagam" i Stowarzyszenie Manko.

Pełna fotorelacja będzie dostępna na stronie www.dnifitandbeauty.pl oraz na FB wydarzenia.

Czytaj dalej

Leśna Zadyszka tuż tuż!

Uwielbiam takie inicjatywy. A, że odbędzie się w mojej Gminie - nie mogłam odpuścić! :)


"Zawody organizowane są w urokliwym miejscu w Gminie Regimin na terenie Leśnictwa Szulmierz w sobotę 11 czerwca 2016 roku.Mają na celu promocję naszego regionu a także biegania oraz zdrowego stylu życia. Mają zachęcać do uprawiania sportu szczególnie na terenach leśnych. Kto biegał po lesie ten wie, jakie to przyjemne, kto nie próbował – będzie miał wspaniałą okazję!

Trasa biegu to 5 kilometrowa pętla rozpoczynająca się na terenie przyległym do leśniczówki w bezpośrednim sąsiedztwie hodowli danieli. Trasa prowadzi przez dukty leśne (4 km) oraz częściowo drogą asfaltową (1km). Przebieg trasy został tak opracowany, aby jak najpełniej pokazać piękno mazowieckiej przyrody i oprócz rywalizacji sportowej miał również walory edukacyjne i poznawcze.

Uczestnicy będą mogli spróbować swoich sił w trzech biegach. Do wyboru są: bieg na dystansie 5 km (1 pętla) Nordic Walking - 5 km (1 pętla) oraz 10 km (2 pętle). Czas będzie mierzony za pomocą profesjonalnego systemu pomiarowego z wykorzystaniem chipów umieszczonych na obuwiu www.superczas.pl. Przewidziany jest również biegi dla dzieci na dystansie 1500 m bez klasyfikacji.

Oficjalne rozpoczęcie imprezy odbędzie się o godz. 10.00. Zarówno start, meta jak i biuro zawodów zlokalizowane będzie na polanie śródleśnej przy drodze Szulmierz - Regimin -> MAPA DOJAZDUBiuro zawodów czynne będzie od godz. 9.00. Rozgrzewkę przed biegami poprowadzi p. Krzysztof Człapski – Mistrz Polski Nordic Walking, instruktor Rekreacji Ruchowej o specjalności Nordic Walking oraz Fitness. 

Nie zabraknie także nagród! W biegu głównym na 10 km nagrody zostaną wręczone za  trzy pierwsze miejsca w każdej kategorii wiekowej oraz open wśród kobiet i mężczyzn. Na dystansie 5 km biegu oraz 5 km Nordic Walking nagrodzone zostaną pierwsze trzy miejsca open kobiet i mężczyzn. Wszyscy uczestnicy, którzy ukończą bieg otrzymają okolicznościowy medal, a po biegu regenerujący posiłek przygotowany przez Stowarzyszenie na rzecz rozwoju Gminy Regimin z siedzibą w Kozdrojach.

Dodatkową atrakcją będzie losowanie nagród ufundowanych przez sponsorów. Nagrody zostaną rozlosowane wśród zawodników, którzy odbiorą pakiet startowy i wystartują w zawodach. Nagrodą główną będzie rower MASSIVE 2.0 ufundowany przez firmę ZIPP SKUTERY Sp. z o.o.  producenta skuterów i rowerów marki MONTERIA.

Zapraszamy serdecznie całe rodziny. Każdy znajdzie dystans odpowiadający jego możliwościom. Podczas zawodów odbędzię się także JARMARK REGIONALNY

Organizatorzy: Urząd Gminy w Regiminie, Fundacja Lilium, MUKS Czarni Regimin i Grupa biegowa "zaDyszka""
www.lesnazadyszka.pl
Czytaj dalej